- All Posts
- Aktualności
- Blog
- BUSINESS LAW

W dniu 25. września wraz z Gazetą Wyborczą ukazał się “Poradnik Frankowicza”, w którym Partnerzy Kancelarii: adwokat Maciej Śledź i...
W dniu 25. września wraz z Gazetą Wyborczą ukazał się "Poradnik Frankowicza", w którym Partnerzy Kancelarii: adwokat Maciej Śledź i adwokat Michał Sowiński podzielili się swoimi doświadczeniami w procesie zawierania ugód z bankami. Poniżej wywiad w całości:
- W ostatnich miesiącach banki aktywniej niż dotychczas oferują zawarcie ugód – czy Klientom opłaca się zawarcie ugody z bankiem?
To prawda, banki są coraz bardziej aktywne w swoich programach ugodowych – praktycznie nie ma Klienta, który by takiej propozycji ugodowej nie otrzymał. Co warto odnotować, aktualne propozycje banków są bardziej korzystne dla kredytobiorców niż jeszcze kilka miesięcy temu. Banki coraz rzadziej proponują przewalutowanie kredytu walutowego na złotówki, a coraz częściej pojawiają się propozycje rozliczeń, które za punkt wyjścia przyjmują nieważność umowy. To duży postęp w stosunku do sytuacji z ubiegłego roku.
- Czy wobec tego frankowiczom nadal opłaca się kierować sprawy do sądów?
Tak, zdecydowanie. Z naszego doświadczenia wynika, że banki proponują Klientom ugody przed skierowaniem sprawy do sądu, lecz na tym etapie, propozycje te są bardzo niekorzystne dla Klientów z punktu widzenia tego, co mogą osiągnąć w wyniku procesu. Dopiero jak sprawa trafia do sądu, Klienci otrzymują propozycje, które są bardziej adekwatne do rzeczywistości.
- Dlaczego tak się dzieje?
Odpowiedź jest prosta – Klient korzysta już wówczas z radcy prawnego lub adwokata. Profesjonalny pełnomocnik jest przygotowany merytorycznie i pod kątem rozliczeń do takich rozmów. Odpowiedzialny pełnomocnik z doświadczeniem w sprawach frankowych nigdy nie pozwoli Klientowi na zaakceptowanie propozycji, która rażąco narusza jego interesy – przedstawi wszystkie „za” i „przeciw” z perspektywą, jaką daje Klientowi zakończenie sprawy wyrokiem, a nie ugodą. W znakomitej większości przypadków to perspektywa na wygraną w procesie.
- Czy wstrzymanie płatności rat przez sąd pomaga Klientom w rozmowach ugodowych z bankiem?
Od połowy ubiegłego roku sądy coraz chętniej wstrzymują płatności rat kredytów frankowych w trybie zabezpieczenia. To jest absolutne „must have”, które pełnomocnik powinien zapewnić Klientowi. W naszej praktyce w każdym pozwie wnosimy o zabezpieczenie procesu polegające na wstrzymaniu płatności rat kredytu przez Klienta. Uzyskujemy takie zabezpieczenie praktycznie w każdym przypadku. Dla banku jest to sygnał, że sąd z dużym prawdopodobieństwem wyda wyrok korzystny dla kredytobiorcy, a dodatkowo zabezpieczenie wstrzymuje strumień pieniędzy płynący do banku. To często punkt zwrotny w rozmowach ugodowych z bankiem – ze strony banku pojawiają się wówczas propozycje rozliczeń przyjmujące za punkt wyjściowy nieważność umowy.
- Na czym dokładnie polega ta zmiana?
Przyjęcie za punkt wyjścia nieważności umowy kredytowej pozwala na poważną rozmowę o pieniądzach. Nadal jest to trochę jak rozmowa Dawida z Goliatem, ale już Dawida z procą, a więc z perspektywą wygranego procesu …. Większość kredytobiorców frankowych, po kilkunastu latach spłacania kredytu albo już spłaciło kapitał kredytu, albo posiada pokaźną nadpłatę ponad kapitał. Przyjmując, że umowa jest nieważna, kwota nadpłaty powinna wrócić do Klienta stąd też pojawiają się ze strony banku propozycje zwrotu części nadpłaty, często jednak - na początku rozmów - niewielkiej części.
- Jak prowadzić negocjacje z bankiem, żeby osiągnąć sukces?
Gdańszczanie mają swoją paremię nec temere nec timide (odważnie, ale z rozwagą) i jako kancelaria z gdańskim rodowodem, tak te negocjacje prowadzimy. Pierwszym punktem jest oczywiście pozwanie banku i uzyskanie zabezpieczenia – jakiekolwiek rozmowy bez procesu w toku są pozbawione sensu. Same negocjacje trzeba prowadzić asertywnie, z uwzględnieniem precyzyjnych wyliczeń roszczeń. Z moich obserwacji wynika, że dosyć dynamicznie dochodzi do kolejnych postąpień ze strony banków, co jest dla Klientów kluczowe, więc z pewnością odradzałbym akceptowanie pierwszych propozycji ze strony banku.
- Na co trzeba uważać w rozmowach z bankiem?
Przede wszystkim należy pamiętać, że rozmowy ugodowe, to nie tylko rozmowy o pieniądzach, ale też o treści ugody. Praktyka banków w tym zakresie jest różna – czasami w pierwszej kolejności ustalamy kwestię kwot, a dopiero potem treść ugody. Często zdarza się, że z konkretną ofertą bank przesyła także projekt ugody – często kilku lub kilkunastostronicowy. To jest kluczowy dokument, który trzeba bardzo dokładnie przeanalizować – sama treść ugody jest praktycznie nienegocjowalna, co jest dużą słabością programów ugód stosowanych przez banki. Niemniej, Klient musi mieć pełną świadomość treści ugody. Niestety nienegocjowalność treści ugód jest często przeszkodą w ich zawarciu, nawet jeśli dojdziemy do porozumienia, co do poziomu rozliczeń kwot wynikających z umowy kredytowej.
- Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy?
Z mojego doświadczenia wynika, że problemem są często zagadnienia natury podatkowej, które trzeba mieć na uwadze na każdym etapie rozmów z bankiem i rozliczeń umowy kredytowej. Tu sytuacja każdego z kredytobiorców jest inna, chociaż są pewne elementy wspólne. Co ważne, tylko niektórzy z kredytobiorców spełniają warunki, żeby skorzystać z ulgi podatkowej dla frankowiczów i ta grupa często decyduje się na zawarcie ugody. Niestety, po stronie banków nie ma otwartości, co do zakwalifikowania kwoty zwrotu nadpłaty na rzecz klientów nadwyżki, jako zwrotu nienależnego świadczenia wynikającego z nieważnej umowy – taka sytuacja powoduje niepewność po stronie kredytobiorców, co do skutków podatkowych ugód, a to z kolei w większości wypadków powoduje, że bardziej opłacalna staje się droga sądowa, ustalenie nieważności umowy oraz rozliczenie w tym trybie. W ten sposób klienci uzyskują rozwiązanie korzystne pod kątem podatkowym, nawet jeśli propozycja ugodowa w zakresie kwot oferowanych przez bank, wydaje się na pierwszy rzut oka atrakcyjna.
- Czy roszczenia banków w stosunku do kredytobiorców są także obejmowane ugodami?
W ostatnich latach banki masowo wysyłały pozwy przeciwko kredytobiorcom o zwrot kapitału kredytu, żeby zabezpieczyć swoje roszczenia przed przedawnieniem oraz o zapłatę „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” lub kwoty wynikającej z „waloryzacji” roszczenia. O ile w przypadku tych dwóch ostatnich pozycji, w wyniku orzecznictwa TS (UE) nie ulega wątpliwości, że roszczenia są bezzasadne, to w przypadku roszczeń o zwrot kapitału występuje inny problem - coraz częściej pojawia się zarzut przedawnienia roszczeń banków. Wydaje się, że w najbliższym czasie będzie to jeden z kluczowych problemów przed jakim staną sądy rozpoznające sprawy, a także banki w rozmowach ugodowych.

Czy można pozwać syndyka masy upadłości Getin Noble Bank S.A. w upadłości o ustalenie nieważności umowy kredytu? Jednym z najbardziej...
Czy można pozwać syndyka masy upadłości Getin Noble Bank S.A. w upadłości o ustalenie nieważności umowy kredytu?
- Jednym z najbardziej istotnych zagadnień prawnych w ostatnim czasie jest to, czy kredytobiorca frankowy może pozwać syndyka masy upadłości Getin Noble Bank S.A. o ustalenie nieważności umowy kredytu. W tym wpisie wyjaśnię z jakie są tego przyczyny, w jaki sposób z tym zagadnieniem radzą sobie sądy powszechne oraz jak problem ten rozstrzygnął Sąd Najwyższy.
- Upadłość Getin Noble Bank S.A. skomplikowała sytuację prawną kredytobiorców frankowych. Stało się tak dlatego, że przepisy Prawa upadłościowego wprowadzają w związku z ogłoszeniem upadłości szereg zmian w stosunku do „normalnej” sytuacji banku. Ogłoszenie upadłości powoduje szereg ograniczeń w dochodzeniu roszczeń przeciwko podmiotowi, który znalazł się w stanie upadłości. Co do zasady bowiem roszczeń tych można dochodzić w trybie zgłoszenia wierzytelności do masy upadłości, a więc w szczególnym trybie.
- Sądy powszechne (rejonowe, okręgowe i apelacyjne w różnych miejscowościach w Polsce) bardzo różnie podchodziły do tego zagadnienia. Część z sądów „normalnie” prowadziła sprawy o ustalenie nieważności umowy i wydawała zabezpieczenia polegające na wstrzymaniu płatności rat kredytu, część zawieszała postępowania do czasu zakończenia postępowania upadłościowego, część nawet odrzucała pozwy wniesione w sprawie, a część przekazywała pozwy do masy upadłości jako zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym.
- Był to więc kolejny przykład spraw, w których sądy powszechne zamiast udzielić konsumentom – kredytobiorcom ochrony prawnej, która im zgodnie z przepisami przysługuje, przyjęły w większości przypadków taktykę „spychologii” uchylając się od rozpoznania spraw w „normalnym” trybie.
- Dopiero 19 września 2024 roku Sąd Najwyższy stanął po stronie kredytobiorców podejmując uchwałę w sprawie III CZP 5/14, która może przyczynić się do ujednolicenia praktyki w ww. sprawach.
- Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą „o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości” w rozumieniu art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe, a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka.”
- Oznacza to, mówią w skrócie, że kredytobiorcy frankowi mają pełne prawo pozywać przed sądami powszechnymi syndyka masy upadłości Getin Noble Bank S.A. w upadłości o ustalenie nieważności umowy kredytu. Nie są to bowiem sprawy, które powinny być rozpoznawane w trybie postępowania upadłościowego.
- Kredytobiorcy mogą więc skutecznie prowadzić sprawy o ustalenie nieważności umowy kredytu przeciwko syndykowi masy upadłości Getin Noble Banku S.A. w upadłości, co jest bardzo istotne, gdyż daje im możliwość uzyskania zabezpieczenia powództwa w formie wstrzymania płatności rat kredytu, a to z kolei powoduje, że nie muszą oni finansować postępowania upadłościowego banku przez spłatę nieważnych umów kredytowych.
autor: adwokat Maciej Śledź

Ustawa o ochronie sygnalistów – czego dotyczą nowe regulację oraz jakie niosą ze sobą konsekwencję dla pracodawców Ustawa o ochronie...
Ustawa o ochronie sygnalistów wejdzie w życie dnia 25 września 2024 roku. Nowe regulacje stanowią implementację dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z dnia 23 października 2019 roku,Czego dotyczą nowe przepisy, kim są sygnaliści, jakie obowiązki spoczywają na pracodawcach z tytułu nowej regulacji oraz z jakimi konsekwencjami może spotkać się pracodawca, który nie wdrożył postanowień nowej regulacji w funkcjonowanie swojej działalności, te kwestię postaram się przybliżyć w poniższym wpisie.Czego dotyczy ustawa o ochronie sygnalistów?Wyżej wskazana ustawa ma na celu ochronę osób zgłaszających naruszenie prawa związane z wykonywaniem pracy na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego stanowiącego podstawę świadczenia pracy lub usług lub pełnienia funkcji w podmiocie prawnym lub na rzecz tego podmiotu, lub pełnienia służby w podmiocie prawnym.Ustawa przewiduje zakaz podejmowania działań odwetowych przeprowadzanych przez pracodawców wobec sygnalistów dokonujących zgłoszeń naruszeń prawa związanych z wykonywaniem pracy, polegających w szczególności na: wypowiedzeniu lub rozwiązaniu bez wypowiedzenia stosunku pracy, obniżeniu wysokości wynagrodzenia za pracę lub przeniesieniu na niższe stanowisko pracy.Ustawodawca przewidział trzy ścieżki, którymi mogą posłużyć się sygnaliści chcą dokonać zgłoszenie naruszenia prawa tj. system raportowania wewnętrznego przygotowany przez pracodawcę, system raportowania zewnętrznego, poprzez zgłoszenie zewnętrzne przyjmowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich albo organ publiczny, z którego sygnalista może skorzystać bez uprzedniego dokonania zgłoszenia wewnętrznego lub system raportowania publicznego, z którego sygnalista może skorzystać po wyczerpaniu ścieżki raportowania wewnętrznego oraz zewnętrznego.Kim są sygnaliści?Na gruncie ustawy, sygnalistą jest osoba fizyczna, która zgłasza lub ujawnia publicznie informację o naruszeniu prawa uzyskaną w kontekście związanym z pracą, w tym między innymi: pracownik, osoba świadcząca pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, w tym na podstawie umowy cywilnoprawnej, stażysta, wolontariusz, praktykant, osoba fizyczna, która zgłasza lub ujawnia publicznie informację o naruszeniu prawa uzyskane w kontekście związanym z pracą przed nawiązaniem stosunku pracy lub innego stosunku prawnego stanowiącego podstawę świadczenia pracy oraz osoba fizyczna, która zgłasza lub ujawnia publicznie informację o naruszeniu prawa uzyskane w kontekście związanym z pracą lub innego stosunku prawnego stanowiącego podstawę świadczenia pracy już po ich ustaniu.Naruszeniem prawa na kanwie przedmiotowej ustawy jest działanie lub zaniechanie niezgodne z prawem lub mające na celu obejście prawa dotyczące między innymi: korupcji, zamówień publicznych, bezpieczeństwa produktów i ich zgodności z wymogami, ochrony konsumentów, ochrony prywatności i danych osobowych oraz bezpieczeństwa sieci i systemów teleinformatycznych.Jakie obowiązki spoczywają na pracodawcy na tle ustawy o ochronie sygnalistów?Nowa regulacja prawna dotycząca ochrony sygnalistów dotyczyć ma:
- osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, osób prawnych, jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, pracodawców, jeżeli nie są podmiotami publicznymi, na rzecz których według stanu na dzień 1 stycznia lub 1 lipca danego roku wykonuje pracę zarobkową co najmniej 50 osób;
- podmiotów prawnych będących jednostkami samorządu terytorialnego, za które obowiązki wykonywać będą jednostki organizacyjne jednostek samorządu terytorialnego – z wyjątkiem jednostek organizacyjnych gminy lub powiatu liczących mniej niż 10 000 mieszkańców.
Na wyżej wskazanych podmiotach od dnia wejścia w życie ustawy ciążył będzie obowiązek ustalenia oraz zaimplementowania wewnętrznej procedury dokonywania zgłoszeń naruszeń prawa i podejmowania działań w celu oceny prawdziwości informacji zawartych w zgłoszeniu oraz w celu przeciwdziałania naruszeniu prawa będącemu przedmiotem zgłoszenia, czyli tak zwanych działań następczych. Niezbędnym będzie również prowadzenie przez wyżej wskazane podmioty rejestru zgłoszeń wewnętrznych.Ustalenie procedury zgłoszeń wewnętrznych nastąpić może w drodze konsultacji z zakładową organizacją związkową albo zakładowymi organizacjami związkowymi, jeżeli w danym podmiocie prawnym działa więcej niż jedna zakładowa organizacja związkowa albo przedstawicielami osób świadczących pracę na rzecz podmiotu prawnego, wyłonionymi w trybie przyjętym w podmiocie prawnym, jeżeli nie działa w nim zakładowa organizacja związkowa.Przeprowadzenia konsultacji z wyżej wymienionymi podmiotami musi być poprzedzone przedstawieniem im projektu procedury zgłoszeń wewnętrznych. Przedmiotowe konsultacje trwać powinny nie krócej niż 5 dni i nie dłużej niż 10 dni od dnia przedstawienia projektu procedury zgłoszeń wewnętrznych.Procedura zgłoszeń wewnętrznych będzie musiała określać między innymi:
- wewnętrzną jednostkę organizacyjną lub osobę w ramach struktury organizacyjnej podmiotu prawnego, lub podmiot zewnętrzny, upoważniony do przyjmowania zgłoszeń wewnętrznych;
- sposoby przekazywania zgłoszeń wewnętrznych przez sygnalistę np. pisemnie lub ustnie;
- wewnętrzną jednostkę organizacyjną lub osobę w ramach struktury organizacyjnej podmiotu prawnego, upoważnione do podejmowania działań następczych oraz
- tryb postępowania z informacjami o naruszeniach prawa zgłoszonymi anonimowo.
Pracodawcy oraz inne wskazane powyżej podmioty zobowiązane będą gwarantować, a żeby procedura zgłoszeń wewnętrznych oraz związane z przyjmowaniem zgłoszeń przetwarzanie danych osobowych uniemożliwiały nieupoważnionym osobom uzyskanie dostępu do informacji objętych zgłoszeniem oraz zapewniały ochronę poufności tożsamości sygnalisty, osoby, której dotyczy zgłoszenie, oraz osoby trzeciej wskazanej w zgłoszeniu.Przepisy karne w ustawie o ochronie sygnalistów Ustawodawca przewidział w wyżej wymienionej ustawie przepisy karne, które przewidują sankcje karne między innymi za:
- uniemożliwienie lub istotne utrudnienie dokonania zgłoszenia przez sygnalistę;
- podejmowanie działań odwetowych wobec sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia lub osoby powiązanej z sygnalistą;
- ujawnienie tożsamości sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia lub osoby powiązanej z sygnalistą.
Najważniejszą normą karną z punktu widzenia pracodawcy pozostaje, jednak art. 58 ustawy o ochronie sygnalistów, który przewiduje karę grzywny dla podmiotu odpowiedzialnego za ustanowienie procedury zgłoszeń wewnętrznych, który wbrew przepisom ustawy procedury tej nie ustanawia lub ustanawia ją z istotnym naruszeniem wynikających z ustawy wymogów.Jeżeli potrzebujesz pomocy z wdrożeniem w swojej działalności regulacji dotyczących ochrony sygnalistów, w tym przygotowania projektu procedury zgłoszeń wewnętrznych oraz rejestru zgłoszeń wewnętrznych, zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią.autor: aplikant radcowski Szymon Laskowski

Rozwód pomiędzy małżonkami nie będzie już stanowił przeszkody do wytoczenia powództwa przeciwko bankowi. Sąd Najwyższy w dwóch uchwałach z 19...
Rozwód pomiędzy małżonkami nie będzie już stanowił przeszkody do wytoczenia powództwa przeciwko bankowi. Sąd Najwyższy w dwóch uchwałach z 19 października 2023 roku (sygnatura akt III CZP 12/23) oraz z 26 października 2023 roku (sygnatura akt III CZP 156/22) stwierdził, że w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy nie jest konieczne współuczestnictwo wszystkich kredytobiorców.
Z treści powyższych orzeczeń Sądu Najwyższego wynika bowiem, że nie wszyscy kredytobiorcy muszą wnosić pozew przeciwko bankowi, albowiem dla stwierdzenia nieważności umowy kredytowej nie jest wymagane tak zwane współuczestnictwo konieczne ze strony wszystkich kredytobiorców. Tym samym wystąpienie przez jednego z byłych małżonków o ustalenie nieważności umowy przyniesie oczekiwany rezultat w postaci ustalenia nieważności umowy oraz zwrotu spełnionego przez tego małżonka na rzecz banku świadczenia nienależnego, a brak uczestnictwa w procesie o unieważnienie umowy kredytowej jednego z byłych współmałżonków nie zablokuje już możliwości wystąpienia z powództwem przeciwko banków.
Treść uchwały wskazuje, że znajdzie ona zastosowanie nie tylko do spraw rozwiedzionych małżonków. Powołać się na nią będą mogli wszyscy kredytobiorcy, którzy z różnych względów nie są w stanie dojść do porozumienia co do pozwania banku z pozostałymi kredytobiorcami.
Powyższe orzeczenia z całą pewnością stanowią emanację zasady prawa do sądu i rozstrzygają ostatecznie kwestię możliwości samodzielnego dochodzenia roszczeń.

Sąd Najwyższy podjął kolejną, bardzo istotną uchwałę w sprawach frankowych i wypowiedział się na temat stosowania przez banki prawa zatrzymania...
Sąd Najwyższy podjął kolejną, bardzo istotną uchwałę w sprawach frankowych i wypowiedział się na temat stosowania przez banki prawa zatrzymania (uchwała z dnia 16 czerwca 2024 roku, sygn. akt III CZP 31/23).Zarzut zatrzymania od dawna wywoływał kontrowersje. Banki wbrew logice wynikających z przepisów unijnych chciały jak najwięcej ugrać na prawie zatrzymania. Niemniej już wcześniejsze orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zmierzały do ograniczenia możliwości stosowania tego zarzutu.
Zagadnienie będące przedmiotem omawianej uchwały Sądu Najwyższego (sygnatura akt III CZP 31/23) powstało na tle rozstrzygania przez sądy spraw kredytów frankowych w sytuacji unieważnienia umowy kredytu z powodu niedozwolonych klauzul. Sąd Najwyższy uznał, że prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony.
W wyżej wymienionej uchwale Sąd Najwyższy wskazał, że jeżeli strona stosunku cywilnego mogła lub nadal może złożyć oświadczenie o potrąceniu to powstaje wątpliwość czy bank ma interes w tym, aby żądać zabezpieczenia wierzytelności poprzez podniesienie zarzutu zatrzymania. Sąd Najwyższy wskazał, że na końcowym etapie świadczenia stron dokonywane w związku z nieważną umową kredytu mają charakter pieniężny (zarówno bank, jak i kredytobiorca mają się rozliczyć kwotowo), co umożliwia złożenie oświadczenia o potrąceniu.
Sąd Najwyższy wskazał ponadto, że przyjęcie dopuszczalności zarzutu zatrzymania w umowach kredytowych z konsumentami mogłoby stać w sprzeczności z ochroną praw kredytobiorcy jako konsumenta, gwarantowaną przez przepisy unijne.
Kwestia stosowania przez banki z zarzutu zatrzymania została już wcześniej przesądzona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w niedawno zapadniętym postanowieniu z 8 maja 2024 roku (sygnatura akt: C-424/22). TSUE wskazał, że:
Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż w kontekście uznania za nieważną w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję kredytową, a to ze względu na to, że umowa ta zawierała nieuczciwe warunki, bez których nie mogła dalej obowiązywać, przepisy te stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja ta ma prawo żądać od tego konsumenta, poza zwrotem kwot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty, rekompensaty polegającej na sądowej waloryzacji świadczenia wypłaconego kapitału w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej danego pieniądza po wypłaceniu tego kapitału rzeczonemu konsumentowi.
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego bez wątpienia zasługuje na aprobatę i jest spójne z dotychczasową linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Z praktycznego punktu widzenia orzeczenie jest dość istotne, bowiem brak uwzględniania zarzutu zatrzymania sprawi, że banki będą zobowiązane do rozliczania się z kredytobiorcami zaraz po ogłoszeniu prawomocnego wyroku. Natomiast ewentualny brak współpracy z ich strony umożliwi kredytobiorcom skierowanie sprawy na drogę postępowania egzekucyjnego.

Instytucja prawa zatrzymania była szeroko stosowana przez banki w sporach z kredytobiorcami w sprawach frankowych. Zgłaszany przez banki zarzut zatrzymania...
- Instytucja prawa zatrzymania była szeroko stosowana przez banki w sporach z kredytobiorcami w sprawach frankowych. Zgłaszany przez banki zarzut zatrzymania pozwalał bankom unikać zupełnego rozliczenia z kredytobiorcami. De facto w przypadku podniesienia przez bank zarzutu potrącenia, konsumentowi odbierano możliwość zabezpieczenia spełnienia świadczenia.
- W przypadku odstąpienia od umowy przez jedną ze stroną umowy wzajemnej, obowiązana jest ona zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy, a druga strona obowiązana jest to przyjąć. Ustawodawca chcąc zabezpieczyć sytuację obu stron umowy, wprowadził do kodeksu cywilnego art. 496 w postaci prawa zatrzymania świadczenia.
- Prawo zatrzymania pozwala obu stronom umowy wzajemnej zatrzymać świadczenie, które ma być zwrócone drugiej stronie, dopóki ta nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Prawo zatrzymania może zostać zrealizowane zarówno w razie rozwiązania umowy wzajemnej lub stwierdzenia nieważności umowy wzajemnej.
- Temat stosowania przez banki w toku postępowania sądowego zarzutu zatrzymania zaczął budzić w doktrynie oraz orzecznictwie ostatnich lat wiele kontrowersji, jako pozostający w sprzeczności z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust 1 dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
- Początkowo spory sądowe oraz doktrynalne dotyczyły charakteru umowy kredytu jako umowy wzajemnej. Wyżej wspominania kwestia została ostatecznie rozstrzygnięta w drodze uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku. Sąd Najwyższy orzekł wtedy, że z punktu widzenia 497 w związku z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego, a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku w zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku. Uchwała wywołała zainteresowanie banków toczących spory z kredytobiorcami frankowymi, które mogły stosując zarzut zatrzymania uchylać się przed pełnym rozliczeniem z kredytobiorcami.
- W sposób pośredni pierwsze korzystne dla kredytobiorców frankowych rozstrzygnięcie w kwestii stosowania przez banki zarzutu potrącenia zapadło w wyroku TSUE C-28/22 z dnia 14 grudnia 2023 roku. Trybunał orzekł wtedy, że umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten nie może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. Tym samym wyrok TSUE przesądził, że posłużenie się przez bank zarzutem zatrzymania w ostatecznym rozrachunku nie może doprowadzić do wstrzymania naliczania odsetek na rzecz kredytobiorcy.
- Kluczowe znaczenie dla ochrony interesów kredytobiorców frankowych w obronie przed zarzutem zatrzymania należy przypisać niedawno zapadłemu postanowieniu TSUE C-424/22 z dnia 8 maja 2024 roku. Postanowienie zapadło w drodze wniosku złożonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie o wydanie, na podstawie art. 267 TFUE, orzeczenia w trybie prejudycjalnym, co do wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W przedmiotowej sprawie miesięczne raty spłaty kredytu uiszczone przez kredytobiorcę na podstawie umowy kredytu hipotecznego nie były brane pod uwagę przy obliczaniu kwoty, która miałaby zostać zapłacona lub zabezpieczona przez kredytobiorcę na rzecz Santander Banku Polska w następstwie powołania się przez ten bank na prawo zatrzymania. W związku z tym konsument ten byłby zobowiązany do zapłaty znacznej kwoty, która mogłaby przekraczać jego możliwości finansowe, wobec czego kontynuowanie wykonywania tej umowy mogłaby być dla niego bardziej korzystne niż skorzystanie z praw, które wywodzi on z dyrektywy 93/13. W świetle tych okoliczności TSUE orzekł, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. Przedmiotowe postanowienie jest kolejnym już orzeczeniem, które pozytywnie wpływa na sytuację prawną kredytobiorców frankowych w sporach z bankami, rozszerzając kredytobiorcom prawo do uzyskania wszystkich świadczeń wynikających z orzeczenia sądu, uniemożliwiając przy tym podniesienie przez bank zarzut zatrzymania, gdy doprowadziłby on do odebrania kredytobiorcy możliwości uzyskania wszystkich zasądzonych świadczeń. Zapadłe postanowienie powinno przyczynić się również do przyśpieszenia postępowania sądowego w sprawach frankowych oraz usprawnienia procesu dochodzenia roszczeń od banku.

Wczoraj, to jest 25 kwietnia 2024 roku, Sąd Najwyższy podjął bardzo istotną uchwałę, która będzie miała ogromne znaczenie dla kredytobiorców...
Wczoraj, to jest 25 kwietnia 2024 roku, Sąd Najwyższy podjął bardzo istotną uchwałę, która będzie miała ogromne znaczenie dla kredytobiorców frankowych. Uchwała ta ma sygnaturę III CZ 25/22 i na pewno warto ją zapamiętać, gdyż będzie się często pojawiać się w pozwach, pismach procesowych i uzasadnieniach wyroków w sprawach frankowych.
Zanim jednak opowiem o treści uchwały, chciałbym zwrócić uwagę na to, że Sąd Najwyższy podjął uchwałę w pełnym składzie Izby Cywilnej, co oznacza, że posiada ona moc zasady prawnej. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej w tym trybie wymagałoby ponownego podjęcia uchwały przez tę samą izbę, połączone izby lub pełny skład Sądu Najwyższego. Ryzyko, że na poziomie Sądu Najwyższego w pojedynczych orzeczeniach tego sądu pojawią się inne poglądy, niż zaprezentowane w uchwale, jest w zasadzie znikome. Warto jednak odnotować, że uchwała Sądu Najwyższego nie wiąże sądów powszechnych (sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych), na pewno jednak będzie miała wpływ na ich orzecznictwo.
W ww. uchwale Sąd Najwyższy przesądził, że:
- W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
Co zasługuje na uwagę, to fakt, że Sąd Najwyższy posłużył się w ww. punkcie sformułowaniem „w razie uznania”, co nadal daje sędziom prawo swobodnej oceny w tym zakresie. Poszczególne składy mogą więc różnie oceniać charakter prawny klauzul kursowych, a dopiero w przypadku uznania, że stanowią one klauzule niedozwolone, Sąd Najwyższy wskazuje drogę ustalenia nieważności umowy kredytowej, a nie tak zwanego „odfrankowienia” umowy.
- W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.
Stwierdzenie to jest konsekwencją stanowiska z punktu pierwszego uchwały – konsekwentnie, skoro taka umowa kredytowa jest nieważna, to żadne z jej postanowień nie wiąże stron.
- Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.
W tym punkcie Sąd Najwyższy opowiedział się dominującą w orzecznictwie teorii dwóch kondykcji, która oznacza, że każda ze stron, to jest tak bank, jak i kredytobiorca mają do siebie osobne roszczenia, co powoduje konieczność rozstrzygnięcia o zasadności każdego z nich w osobnym postępowaniu. Oznacza to także, że kredytobiorca kwestionujący ważność umowy będzie musiał liczyć się nie z jednym, a z dwoma postępowaniami sądowymi – jednym, w którym będzie pozywał bank o ustalenie nieważności umowy i o zapłatę, a drugim, w którym to bank będzie pozywał o zapłatę kapitału kredytu pozostawionego kredytobiorcy do dyspozycji w wykonaniu umowy.
- Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy.
Uchwała w tym punkcie stanowi ukłon w kierunku banków, które będą miały więcej czasu na skierowanie do sądu roszczenia o zwrot kapitału kredytu. Uchwała w tym punkcie może mieć także znaczenie dla określenia wymagalności roszczenia banku, a przez to momentu liczenia odsetek z tytułu spełnienia świadczenia przez kredytobiorcę. Niemniej, kwestia, od którego momentu należy te odsetki liczyć nie została przez Sąd Najwyższy przesądzona.
- Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, nie ma podstawy prawnej do żądania przez którąkolwiek ze stron odsetek lub innego wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych w okresie od spełnienia nienależnego świadczenia do chwili popadnięcia w opóźnienie co do zwrotu tego świadczenia.
Kwestia ta została już wcześniej przesądzona przez Trybunał Sprawiedliwości, lecz dobrze, że również Sąd Najwyższy jednoznacznie opowiedział się przeciwko roszczeniom banków o waloryzację lub wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.
Reasumując, znaczenie uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego oceniam pozytywnie, gdyż co do zasady wzmacnia ona pozycję kredytobiorców w sporach frankowych.
autor: adwokat Maciej Śledź

W dniu 25 kwietnia 2024 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę w pełnym składzie Izby Cywilnej, w której stwierdził, że: W...
W dniu 25 kwietnia 2024 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę w pełnym składzie Izby Cywilnej, w której stwierdził, że:
- W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
- W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.
- Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.
- Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy.
- Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, nie ma podstawy prawnej do żądania przez którąkolwiek ze stron odsetek lub innego wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych w okresie od spełnienia nienależnego świadczenia do chwili popadnięcia w opóźnienie co do zwrotu tego świadczenia.
Uchwała nie wiążę sądów powszechnych, ale z pewnością będzie miała wpływ na orzecznictwo. Uchwała ta została podjęta przez pełny skład Izby Cywilnej, co oznacza, że ma moc zasady prawnej, od której odstąpienie wymaga ponownego podjęcia uchwały przez tę samą izbę, połączone izby lub pełny skład Sądu Najwyższego.

Ulga podatkowa dla frankowiczów wprowadzona została w drodze rozporządzenia Ministra Finansów. Pierwotnie ulga miała mieć zastosowanie do dochodów (przychodów) uzyskanych od...
Ulga podatkowa dla frankowiczów wprowadzona została w drodze rozporządzenia Ministra Finansów. Pierwotnie ulga miała mieć zastosowanie do dochodów (przychodów) uzyskanych od dnia 1 stycznia 2022 roku do dnia 31 grudnia 2022 roku. Minister Finansów dostrzegając sytuację kredytobiorców decydujących się na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego w walucie obcej wydał obwieszczenie, na mocy którego ulga ma zastosowanie do dochodów (przychodów) uzyskanych od dnia 1 stycznia 2022 roku do dnia 31 grudnia 2024 roku. W tym wpisie opiszemy czym owa ulga jest, kto oraz kiedy może z niej skorzystać.
- Czym jest ulga podatkowa dla tzw. frankowiczów?
Udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie musi być poprzedzone analizą przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Z przepisów tego aktu prawnego wynika, iż opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych podlega - co do zasady - każdy dochód osiągnięty przez osobę fizyczną. Dochodem jest zaś nadwyżka przychodów ze źródła nad kosztami jego uzyskania. Przychód definiowany jest jako otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. O uzyskaniu przychodu na gruncie ustawy o podatku dochodowym do osób fizycznych można mówić w przypadku, gdy podatnik uzyskuje przysporzenie majątkowe. Ustawa określa źródła przychodów oraz sposób opodatkowania dochodów z poszczególnych źródeł.
Przechodząc już na grunt sytuacji frankowiczów umorzoną przez bank kwotę wierzytelności w związku kredytem na podstawie zawartej ugody z bankiem należy zakwalifikować do przychodu z innych źródeł, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W tym właśnie miejscu kluczowe znaczenie ma ulga podatkowa dla frankowiczów na podstawie, której podatek PIT nie jest pobierany zarówno od umorzonej kredytobiorcy na podstawie ugody kwoty wierzytelności z tytułu walutowego kredytu hipotecznego oraz świadczeń otrzymanych przez osobę fizyczną z tytułu kredytu mieszkaniowego w związku z ujemnym oprocentowaniem.
- Komu przysługuje ulga podatkowa?
Zaniechanie poboru podatku znajdzie zastosowanie do umorzonych osobom fizycznym kwot wierzytelności z tytułu kredytu mieszkaniowego w przypadku, gdy:
- kredyt mieszkaniowy został zaciągnięty na realizacjęjednej inwestycji mieszkaniowej, a w przypadku więcej niż̇ jednego kredytu mieszkaniowego – gdy kredyty mieszkaniowe zostały zaciągnięte na realizację wyłącznie jednej inwestycji mieszkaniowej, oraz
- osoba fizyczna będąca stronąumowy kredytu mieszkaniowego nie korzystała z zaniechania poboru podatku od kwot umorzonych wierzytelności z tytułu kredytu mieszkaniowego zaciągniętego na realizację innej inwestycji mieszkaniowej.
Ponadto, zaniechanie poboru podatku dochodowego od osób fizycznych odnajduje zastosowanie również od kwot otrzymanych przez osobę̨ fizyczną świadczeń z tytułu kredytu mieszkaniowego udzielonego w walucie obcej lub w złotych, lecz nominowanego lub indeksowanego do waluty obcej, w związku z powstaniem przychodu z tytułu za- stosowania ujemnego oprocentowania.
- W stosunku do jakich kredytów ulga podatkowa znajduje zastosowanie?
Ulga podatkowa znajdzie zastosowanie do kredytów mieszkaniowych które zostały:
- udzielone przed dniem 15 stycznia 2015 r. przez podmiot, którego działalność podlega nadzorowi państwowego organu nadzoru nad rynkiem finansowym, uprawniony do udzielania kredytów na podstawie odrębnych ustaw regulujących zasady funkcjonowania takich podmiotów, oraz
- zabezpieczone w postaci hipoteki ustanowionej na nieruchomości lub udziale w nieruchomości lub prawie wieczystego użytkowania gruntu lub udziale w takim prawie, lub spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego lub udziale w takim prawie, lub prawie do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej lub udziale w takim prawie, oraz
- zaciągnięte na wydatki poniesione na:
- nabycie budynku mieszkalnego, jego części lub udziału w takim budynku, lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub udziału w takim lokalu, a także na nabycie gruntu lub udziału w gruncie albo prawa użytkowania wieczystego gruntu lub udziału w takim prawie, związanych z tym budynkiem lub lokalem,
- nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub udziału w takim prawie, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej lub udziału w takim prawie,
- nabycie gruntu pod budowę budynku mieszkalnego lub udziału w takim gruncie, prawa użytkowania wieczystego takiego gruntu lub udziału w takim prawie, w tym również z rozpoczętą budową budynku mieszkalnego, oraz nabycie innego gruntu lub udziału w gruncie, prawa użytkowania wieczystego gruntu lub udziału w takim prawie, jeżeli w okresie, począwszy od dnia odpłatnego zbycia, nie później niż w okresie trzech lat od końca roku podatkowego, w którym nastąpiło odpłatne zbycie, przychód uzyskany ze zbycia tej nieruchomości lub tego prawa majątkowego został wydatkowany na własne cele mieszkaniowe, grunt ten zmieni przeznaczenie na grunt pod budowę budynku mieszkalnego,
- budowę, rozbudowę, nadbudowę, przebudowę lub remont własnego budynku mieszkalnego, jego części lub własnego lokalu mieszkalnego,
- rozbudowę, nadbudowę, przebudowę lub adaptację na cele mieszkalne własnego budynku niemieszkalnego, jego części, własnego lokalu niemieszkalnego lub własnego pomieszczenia niemieszkalnego
położonych w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego albo w Konfederacji Szwajcarskiej;
- Czy umorzoną kwotę zobowiązania należy uwzględnić w rocznym zeznaniu PIT?
Na to pytanie należy udzielić negatywnej odpowiedzi, gdyż dochody, od których zaniechano poboru podatku nie są wykazywane w zeznaniach rocznych i nie podlegają opodatkowaniu oraz zgłoszeniu do urzędu skarbowego. Co więcej na banku, który umorzył kredytobiorcy zobowiązanie, nie ciąży obowiązek sporządzenia i przekazania rocznej informacji PIT-11.
Mamy nadzieję, że informacje okazały się pomocne. W przypadku dalszych pytań, prosimy o kontakt z Kancelarią.autorzy:aplikant radcowski Szymon Laskowskiadwokat Maciej Śledź








