W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się o planowanej ustawie, zwanej potocznie “ustawą frankową”, nad którą pracuje Komisja Nadzoru Finansowego. Celem tego aktu prawnego jest kompleksowe uregulowanie procedur dotyczących kredytów indeksowanych lub denominowanych w walutach obcych. Podstawą dla opracowania ustawy jest program ugód, który miałby stanowić podstawę porozumienia między bankami a osobami posiadającymi kredyty we frankach szwajcarskich.
Ustawa frankowa – co miałaby regulować?
Głównym założeniem “ustawy frankowej” jest wprowadzenie obowiązku dla banków polegającego na udostępnieniu wszystkim posiadaczom kredytów we frankach programu ugód. Program ten miałby polegać na przekształceniu kredytu zaciągniętego we frankach na kredyt w polskich złotych, jakby był on pierwotnie udzielony w tej walucie. Obecnie nie wszystkie banki oferują takie ugody, a nie każdy klient banku, który wdrożył program ugód, ma możliwość skorzystania z takiego rozwiązania dotyczącego sporu związanego z kredytem we frankach. Jednak kredytobiorcy mieliby możliwość zaakceptowania takiego ugody lub kontynuowania spłaty swojego kredytu według dotychczasowych zasad, czyli jako kredyt powiązany z walutą obcą i oprocentowany według odpowiedniej stawki dla danej waluty. W przypadku kredytów w szwajcarskich frankach obecnie stosowana jest stawka SARON.
Wprowadzenie ustawy frankowej miałoby na celu stworzenie jednolitej i przejrzystej procedury rozwiązywania problemów związanych z kredytami we frankach, które dotyczą wielu osób w Polsce. Projekt ten ma na celu zapewnienie większej ochrony konsumentom i uregulowanie kwestii związanych z przeliczaniem kredytów na polską walutę. Oczekuje się, że ustawowe uregulowanie sprawy “ustawy frankowej” przyczyni się do większej stabilności i klarowności w sektorze kredytowym, co będzie korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron.
Ustawa frankowa – w jakim celu?
Przyjęcie nowej ustawy miałoby na celu stworzenie mechanizmu ochronnego, który zmniejszyłby ryzyko finansowe dla banków i zapewnił im stabilność w obliczu skutków orzeczenia TSUE w sprawie tzw. opłaty za kapitał. Według Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), to orzeczenie może przynieść sektorowi bankowemu koszty sięgające nawet 100 miliardów złotych.
Z dostępnych informacji wynika jednak, że uchwalenie nowej ustawy nie nastąpi przed wyborami.





